Wysoka rata kredytu – jak ratować budżet mając kredyt hipoteczny?

ważna wiadomość

Redaktor naczelny Karol Jaszewski

1 udostępnij na FB

Tak się jakoś przyjęło, że do tej pory wszyscy ci, którzy mieli kredyt w złotówkach, mogli spać spokojnie. W końcu to Frankiewiczów miały dotyczyć wszystkie kłopoty, a kredyt w złotówce miał być bezpieczny i stabilny.

Wystarczyło kilka miesięcy, by stopy procentowe wystrzeliły, wraz z nimi rata kredytu i niestety, dziś w wielu polskich domach, budżet się nie „spina”. Jak sobie radzić?

Kilka zasad

Zasada numer jeden jest prosta. Dla zyskania pewności, że nasz budżet domowy dopnie się i nie będzie problemu z obsługą kredytów, nasze łączne zobowiązania nie powinny być wyższe niż 40% dochodów. Podkreślmy – łączne. A więc mowa tu o wszystkich kredytach, także tych zaciąganych na cele konsumpcyjne, długu na karcie kredytowej i ratach za zakupy ratalne. Jeśli poza kredytem hipotecznym spłacasz takie pożyczki, warto pozbyć się ich jak najszybciej. Zwracając szczególną uwagę na pozbycie się nawyku płacenia kartą kredytowa i spłacania tylko kwoty minimalnej.

Nie zapominajmy, że wzrost stóp procentowych to nie tylko wzrost rat kredytów hipotecznych, ale też oprocentowania innych pożyczek. Karta jest w tym momencie groźna, bo parametrem służącym do naliczania odsetek jest stopa lombardowa, a n niektórych sytuacjach nawet czterokrotność tej stopy, czyli ponad 20%.

Stała rata kredytu

Tak, teraz możemy tylko pluć sobie w brodę, że rok temu nie zdecydowaliśmy się na taką opcję. Tylko kiedy w połowie 2021 roku kredyty hipoteczne o stałym oprocentowaniu pojawiły się na rynku, nikt nie był nimi szczególnie zainteresowane. Nic w tym dziwnego: stałość znaczyła tylko pięć lat, oprocentowanie kredytu było wyższe, a uśmiech prezesa Glapińskiego, który zapewniał, że stopy procentowe się nie zmienią, wydawał się szczery. Teraz to zwyczajnie droga opcja, choć spokój można sobie zapewnić już nawet na dziesięć lat. Wszystko jest kwestią wyboru. Dekada to wcale niemało i ci, którzy spłacają kredyt od dziesięciu lat wiedzą, że bywa różnie: stopy rosną, ale i maleją, a więc i raty bywają różne.

Oczywiście, zainteresowani mogą nawet w tym momencie zmienić oprocentowanie zmienne na stałe, tylko pamiętając, że działa to tylko w jedną strona i po np. trzech latach nie można się rozmyślić i wrócić do zmiennego oprocentowania. Nie zawsze więc, to rozwiązanie może okazać się korzystne finansowo, tym bardziej w perspektywie najbliższych 10 lat.

Refinansowanie kredytu – zaczynamy negocjacje

Dla przypomnienia: rata kredytu hipotecznego składa się z określonej do spłaty kwoty kapitału, stopy procentowej obliczanej na podstawie WIBOR – u i marży banku. Gdy stopy procentowe były niskie, a wraz z nimi niski był WIBOR, bo cena pieniądza była praktycznie żadna, banki śrubowały swoją marę. Mogły to robić praktycznie bez żadnych konsekwencji, bo kredyty hipoteczne i tak były najtańszym pieniądzem dostępnym na rynku, a my sięgaliśmy po nie z entuzjazmem.

Teraz niestety sytuacja się zmieniła: rosnące wymagania dotyczące zdolności kredytowej oznaczają, że klientów jest coraz mniej, a oprocentowanie nie zachęca. To dobra pora, aby rozpocząć negocjacje, najlepiej zaczynając od swojego banku, bo to najmniej formalności. Czasem wystarczy bank „postraszyć” zmianą na inny, by wysilił się na nieco lepsze warunki. Jeśli to nie pomoże, udajmy się do innych banków i sprawdźmy jakie warunki są w stanie nam zaproponować. Jeśli będą one bardziej korzystne – przenieśmy kredyt hipoteczny do innego banku.

Gdy jesteś pod bramką. Fundusz Wsparcia Kredytobiorców

O tym rozwiązaniu pisaliśmy już kilka dobrych lat temu na naszych łamach – Masz problem ze spłatą kredytu hipotecznego – przeczytaj to. Jest to rozwiązanie dla tych osób które już wiedzą o tym, że nie poradzą sobie ze spłatą takiego zobowiązania, jakim jest co miesięczna rata kredytu hipotecznego. Jest to wsparcie skierowane dla kredytobiorców którzy znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej.

To pieniądze, które naprawdę sporo ułatwiają, choć to „tylko” siedemdziesiąt dwa tysiące. To pieniądze, o które możesz się starać, jeśli naprawdę jesteś pod bramką, czyli jeśli rata twojego kredytu hipotecznego jest wyższa niż 50% dochodów, straciłeś pracę (nie z własnej winy) lub na utrzymanie jednej osoby w rodzinie masz 1200 złotych. Kwota twoje raty zostanie zapłacona, a ty zyskasz pięć lat, aby poprawić sytuację i oddać pieniądze, w dodatku bez żadnych odsetek.

Czytaj również

1 Comment
  1. Jeszcze nie tak dawno pozamykali większość firm pożyczkowych w Polsce, które tak na prawdę nie było dla nikogo zagrożeniem, a teraz sami każą spłacać raty kredytów, które są dwa razy wyższe od pierwotnych stawek. Czy to nie jest lichwa??

    (1/5)

Oceń: