Kredyty Bankowe | Pożyczki Pozabankowe | Kredyty bez BIK | Chwilówki | Pożyczki na raty | Kredyty Firmowe

ZUS kwestionuje umowy wystawiane przez pracodawców w latach 90. Kto straci emeryturę?

ZUS kwestionuje umowy Flickr.com CC 2.0 Vinoth Chandar

Coraz więcej osób ma problem z uzyskaniem świadczeń emerytalnych. Wszystko przez to, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych odrzucił część dokumentacji emerytalno-rentowej. Chodzi o umowy zawarte przed 1999 rokiem. Emeryci czują się oszukani i żądają rekompensaty za okres, który przepracowali zgodnie z prawem, a za który nie otrzymują przysługującej emerytury.

O jakie osoby konkretnie chodzi?

Sprawa nie jest prosta. Zakład Ubezpieczeń Społecznych w swoich wyliczeniach nie uwzględnia zaświadczeń o zarobkach nawet jeśli są autentyczne. Dlaczego? Ponieważ nie pochodzą z uznawanego przez państwo archiwum. Oliwy do ognia dolewa fakt, że odrzucone zostały również poświadczenia wystawiane przez byłych właścicieli firm i przedsiębiorstw, które upadły w latach 90. Jak argumentuje to sam ZUS? Zdaniem jego ekspertów, owe dokumenty są „wystawione do celów emerytalno-rentowych przez nieuprawnione osoby”.

Sprawa dotyczy tych dokumentów, które wystawione zostały w latach 90., przez firmy zgłaszające upadłość z dnia na dzień. Jak się okazuje, większość ich dokumentacji jest nieważna. Sprawa jest jednak bardzo poważna, ponieważ przez obowiązujące przepisy, dokumentacja osób pracujących w takich firmach jest nieważna, a przez to ich emerytury są zdecydowanie niższe.

Co zrobić w takim przypadku?

Co zrobić, aby Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał dokument wydany przez upadłą firmę? Przede wszystkim musi on zawierać poświadczenie zgodności z oryginałem – te z kolei może wydać jedynie uprawnione do przechowywania archiwum.

Eksperci twierdzą, że obecne przepisy „zabierają” część pieniędzy z emerytur, choć oczywistym jest, że dany okres, który jest kością niezgody, emeryt przepracował zgodnie z prawem. Apelują, aby jak najszybciej rozwiązać ten problem, ponieważ emerytów będzie tylko przybywać, przez co problem nabierze jeszcze większych rozmiarów. Już teraz niezadowolonych emerytów można liczyć w setkach – wszyscy, bez wyjątku, czują się przy tym oszukani. Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie potrafi jednak znaleźć sensownego rozwiązania nieprawidłowości.

NIK widzi rozwiązanie, ZUS nie

Niedopatrzenia prawne w oczywisty sposób utrudniają życie ogromnej liczbie osób. Zauważyli to eksperci Najwyższej Izby Kontroli, którzy sugerują, aby rozwiązać problem poprzez wprowadzenie prawa umożliwiającego państwowym podmiotom przejęcie prywatnych archiwów. Póki co jednak, ZUS nie uwzględnia wspomnianych świadczeń, przez co emerytury są niższe. Póki co, sprawa utkwiła w martwym punkcie. Zwłaszcza, że oliwy do ognia dolewają doniesienia o 100 milionach złotych, które mają zostać przeznaczone na podwyżki dla pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*